Słowo Boże ma moc

 

Mimo że chodziłem do Kościoła co Niedzielę, mimo, że każdego tygodnia uczęszczałem na katechezę nie przyszło mi do głowy, że można czytać samemu Pismo Św. Dopiero kiedy mój kolega z podwórka powiedział mi, że On czyta Biblię to mnie zachęciło. To było prawdziwe wyzwanie On, mój kolega nie chodził do Kościoła i czytał Pismo Św. ja zaś chodziłem  a nigdy dotąd nie czytałem.  Spytałem w domu i okazało się, że jest w kredensie Nowy Testament. Spodobało mi się. Słowa Jezusa wydały mi się bardzo życiowe, zaskakujące pełne głębi. Od tego czasu minęło trzydzieści lat a ja nie mogę obejść się bez tej Księgi. Bez tego Słowa nie da się w ogóle żyć. Najbardziej mnie zadziwia fakt, że jest to słowo żywe. Przez Słowo przychodzi Duch Św. To jest Jego sekretne przejście do tego świata. Wokół odczuwa się coś niszczącego, jakąś siłę, która usilnie walczy by chrześcijaństwo ośmieszyć i wyrzucić poza margines życia społecznego. Dłuższe przebywanie w tej atmosferze napełnia Duszę poczuciem bezsensu, pustki, osamotnienia. Na własnej skórze doświadczam jak codzienne czytanie Słowa usuwa ten odór świata, który robi wszystko by usunąć Boga. Słowo przynosi siłę, nadzieję poczucie sensu. Po lekturze Biblii czuję jak dokonuje się we mnie zmartwychwstanie. Wybuch życia, jak podczas wiosennych ciepłych dni przyroda budzi się z uśpienia, tak samo ja budzę się, nabieram energii by stanąć znów do walki. Słowo Boże ma Swój wielki sekret. Dopiero gdy się go odkryje przyjdzie stopienie się z tym Słowem, stanie się Ono najistotniejszą częściom mojego ja. Zetknięcie się z tym Słowem na poziomie intelektu nie przyniesie tego efektu. Sam rozum napotka na swoim poziomie przeszkody, których nie zdoła pokonać. Będzie mnożył pytania, na które nie zdoła odpowiedzieć. Ponieważ rozum bez wiary jest ślepy. Ze Słowem trzeba spotkać się w sercu, które jest zakochane w autorze tego Słowa.. Ponieważ miłość nie stawia warunków a to co głowa nie może pojąć sercu przyjmuje z wiarą i w ten sposób wzrasta. Gdy tylko rozum stanie przed przeszkodą może jej nie pokonać ponieważ  przeszkodę oceni jako nie możliwą do pokonania. Ale serce wobec trudności się nie cofa, umie budować od zera, ufa Komuś większemu od siebie, zna moc swojego sponsora. Rozum jest narzędziem. Albo użyje go duch tego świata albo poddany wierze będzie dążył ku dobru. Słowo Boże otwiera się wiarą, wtedy dzieje się coś przedziwnego gdyż Słowo wiarę rozmnaża. Często pełen niepokoju wewnętrznego bałaganu ostatkiem sił prawie już bez wiary sięgam po Pismo Św. i znów dokonuje się cud, wiara się rozmnaża. Znów staję się innym człowiekiem, w jakiejś dramatycznej sytuacji zaczynam dostrzegać światło przychodzi pokój i nadzieja. Słowo Boże jest orężem w walce. Nikogo nie trzeba przekonywać, że życie jest trudne, jest serią staczanych bitew. W tej sytuacji nie zostaliśmy pozostawieni sami sobie a Pan zatroszczył się o nasze uzbrojenie. W Bożym planie jest dla nas przewidziane zwycięstwo. Nie zawsze jednak potrafimy dobrze rozpoznać przeciwnika, nic w tym dziwnego gdyż za przeciwnika mamy ojca kłamstwa. Przegrywamy często gdyż brakuje nam światła Słowa Bożego, które ma moc zdemaskować plany wroga. Łatwo nas wciągnąć w sieci grzechu, który jak mgła zawęża widzenie. Słowo Boże jest potężnym orężem w walce, który jest skuteczny, zaś prawdziwa walka toczy się na poziomie duchowym, na tym poziomie nie odniesie się żądnego sukcesu bez Słowa które ma moc. Pismo Św. czytane z wiarą działa podobnie jak program antywirusowy -demaskuje wirusy, robaki, konie trojańskie i wszystko tylko co atakuje nasze życie. Jednak ważna jest codzienna aktualizacja tego programu bo wróg ciągle pracuje nad ulepszaniem niszczących i podstępnych programów więc i my musimy być czujni. Zlekceważenie tej zasady w przypadku komputera kończy się katastrofą- właśnie wtedy gdy najbardziej go potrzebujemy on odmawia posłuszeństwa. Czyż nie podobnie jest w życiu, lekkomyślność kończy się katastrofą. Nie ma co zwlekać chwyćmy za miecz Słowa Bożego i zwyciężajmy wroga.

Start : O Nas : Kontakt : Mapa serwisu
Copyright Wspólnota Lew Judy.