Duchu święty przyjdź

 Słowo Boże, Jego prawo, Jego nauka są pełne Ducha Świętego. Każde jego otwarcie może okazać się podobne do zaprószenia wielkiego ognia lub do wpłynięcia okrętu na wody gdzie wiatr daje żaglom ogromną energię. Nowość Ducha nie polega na tym, że nas uwalnia od wypełniania dawnych przykazań, ale na tym, że nas uzdalnia do przyjęcia ich całym sercem i wypełniania z radością. Bo kosztować prawdziwego życia można wtedy gdy się żyje według Bożego prawa. Wśród dróg tego świata ciągle brzmi jak echo słowo szatana wyrażające wątpliwość w dobroć Boga. A wątpliwość pielęgnowana staje się pewnością i ciągłym negowaniem, dla wątpiącego nie ma nigdy wystarczających dowodów. To jest straszna choroba gdyż odbiera grunt pod nogami i pozostawia wątpiącego na bezludnej wyspie. Gdzie nie spojrzeć widać serca pełne wątpliwości. Wątpi się jednak nie w słowa Ojca kłamstwa. Kto z nas nie został kiedyś zaskoczony, że ktoś nam bliski uwierzył komuś kto powiedział o nas coś kłamliwego. Żądanie dowodów ciągła podejrzliwość burzy relacje, niszczy zaufanie oddala od siebie bliskie osoby. A wszystko to może się wydarzyć przez przyjęcie kłamstwa za prawdę. Jakiego dowodu jeszcze można żądać gdy Bóg oddał życie za nas. Za nasze grzechy On został ukarany. Uwiódł nas kłamca uwierzyliśmy mu i przyjęliśmy jego sposób myślenia, osądzamy Boga, osądzamy miłość. Co ciekawe nie odbywa się sąd nad tym, który rozsiewa kłamstwo, odbywa się sąd nad tym, który jest niewinny. Są spreparowane dowody przeciw uczciwemu, nikt nie podważa prawdziwości sądów oskarżyciela, mistrza kłamstwa.  Takim sposobem daliśmy sobie wmówić, że Boże przykazania są przeciwko nam. Musi być przeogromna moc w wypełnianiu przykazań skoro diabeł tak walczy by nas od nich uwolnić. I tak oto potrzebujemy Ducha Św. by prawo Boże mogło stać się naszą rozkoszą, by na nowo zamieszkało w naszych sercach i rodziło wolność. A wolność to przede wszystkim porzucenie grzechu, odwaga płynięcia pod prąd. Zło tak dobrze się reklamuje, że nabraliśmy przekonania, że Bóg wcale nie odniósł zwycięstwa na krzyżu. Zwykle jednak ten co głośniej krzyczy nie ma racji, a gdy opadnie już kurz bitewny ujrzymy kto pozostał na polu walki. Taka jest Boża logika by chwastów nie wyrywać aż do żniw by nie uszkodzić przy okazji pszenicy.  Wołamy więc Ducha Św. by otworzył nam oczy, by widziały to co jest ukrywane i zasłaniane przez szatana. Najbardziej dziś potrzebujemy zaufania do Boga, nie dowodów karmiących nasze wątpliwości. Im bardziej są karmione tym więcej urosną. Ten proces trzeba przerwać i przyjąć wiarę, która jest zaufaniem do tego, który nas przeprowadzi przez ciemności i wyprowadzi ku światłu. Duch Św. potrafi przyprowadzić nas tam gdzie wydawało się że jest niemożliwe się znaleźć. W miejsce niewiary może dać wiarę, w miejsce nie przebaczenia przebaczenie, w miejsce nienawiści miłość. Ale jest jeszcze coś bardziej przerażającego czym zostaliśmy zarażeni przez Ojca kłamstwa, otóż postawiliśmy siebie w miejsce Boga jako sędziowie. Podczas gdy to Bóg jest prawdziwym sędzią i nadejdzie dzień Jego sądu my dziś wynosimy się ponad Niego. Osądzamy Jego prawa, wybieramy to co wydaje nam się dobre. To jest niedorzeczne, określając co z Bożych praw jest dobre a co nie wystawiamy się na pośmiewisko. Najbardziej śmieje się ten, który nas do tego namówił a namówił nas dlatego, że pragnie naszej zguby bo upaja się faktem, że nas zwiódł i doprowadzi do potępienia. Ale jest na to lekarstwo, trzeba porzucić tę drogę wynoszenia się, ze swoją mądrością. Nie sądzić już Słów Bożych ale pozwolić by to Słowo Boże nas sądziło. To jest roztropne. Duchu Św. przyjdź dziś ze swoją mocą uzdrów nas z choroby wątpienia w Bożą miłość wlej ufność, by światło Bożych przykazań wypełniło sensem nasze życie.    

Start : O Nas : Kontakt : Mapa serwisu
Copyright Wspólnota Lew Judy.