Droga na skróty
Szczęśliwy lud, co umie się radować; chodzi, o Panie, w świetle Twego oblicza. Cieszą się zawsze Twoim imieniem, wywyższa ich Twoja Sprawiedliwość. Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi, a dzięki Twej przychylności moc nasza się wznosi. Bo puklerz nasz należy do Pana, a król nasz – do Świętego Izraela.” Ps. 89/16-19. Nawrócenie wymaga decyzji, która pociąga za sobą konsekwencje. Bywa, że zepchnięty ze szczytu niepotrzebny kamień porywa za sobą całą lawinę. Zaskakujące konsekwencje, nieprzewidziane zakończenie. Nawrócenie jest przekazaniem sterów, wymaga zaufania. Od zawsze problemem była ciągła próba sprawowania kontroli nad Bogiem. W planach Boga pobyt na pustyni Jego ludy miał być krótkim epizodem. Próba modyfikacji wydłużyła go do czterdziestu lat. Bóg wybrał drogę na skróty. Pan zachęcał swój lud by od razu ruszył do Ziemi Obiecanej. Jego wola była oczywista. Można tylko przecierać oczy ze zdziwienia: Pan mówi co robić, a Jego Lud kwestionuje Jego moc i mądrość. Już raz Bóg im się wymknął spod kontroli wszystko odbyło się tak szybko i nagle znaleźli się poza Egiptem. Teraz byli zdani tylko na Boga, a On jest nieprzewidywalny. Bóg wdziera się do naszych lęków, oporów, stref zamkniętych, chce rozminowywać pola minowe, wprowadzać rozmach czynić wolnym serce. To się wymyka spod kontroli, za dużo niespodzianek. Dlatego lud nauczony doświadczeniem wyjścia z Egiptu, boi się następnego szalonego kroku Boga biorą sprawy we własne ręce. To jest złudzenie. Kiedy bierzemy sprawy we własne ręce najczęściej sprawy są oddane pod kontrolę tego co w nas najsłabsze; naszych lęków zranień z przeszłości wygodnictwa. Myślimy, że to my, a to nie my. Kiedy zaś Bogu oddamy sprawy wtedy On znajduje w nas to co najlepsze, to nas rozwija pcha do przodu. To jesteśmy my. Lud wysłał zwiadowców do ziemi, do której posyłał Go Pan, to mądry krok. Lecz informacje przez nich zdobyte napełniły ich lękiem. Obudziło się w nich to co najgorsze, lęk jest złym doradcą. Podjęli decyzję przeciw Bogu wierni swoim lękom i to już nie było mądre. Trudności, które zobaczyli opóźniły ich rozwój o 40 lat. Trudności, które przed nami stają można pokonać, trzeba je potraktować jako wyzwanie a nie jako pretekst do ucieczki. Aby tak było trzeba ciągle czuć oddech Boga, być blisko Niego, być w Jego ręku. Dla zalęknionego Ludu Pan ma również plan ale jest to wariant dłuższy o ponad 100 razy, ponad 10000%. Pan nie planował dla Swoich pustyni. Pustynia jest rozwiązaniem zastępczym. W Bożym planie była droga na skróty. Czytamy o tym w księdze Powtórzonego Prawa; „ Pan, nasz Bóg, mówił do nas na Horebie: Już dość waszego pobytu na tej górze. Ruszajcie, idźcie, ciągnijcie ku górom Amorytów, do wszystkich pobliskich narodów w Arabie, w górach, w Szefeli, w Negebie, nad brzegiem morskim, w ziemi Kananejczyków i w Libanie: aż po wielką rzekę Eufrat. Patrzcie wydaję wam ten kraj. Idźcie posiądzcie tę ziemię.....”. Wizja Boga jest wielka. Bóg traktuje nas po królewsku ma wielkie dary. Jego plany sięgają znacznie dalej nie tylko do Jordanu ale nawet po Eufrat. Plany Boga zawsze są większe od tego co uważamy za nasze możliwości, ale gdy zaczynamy je okrajać, modyfikować, kontrolować, wtedy jesteśmy narażeni na plan awaryjny na Pustynię. Wtedy utrzymanie każdego centymetra tego co zdobyliśmy staje się problemem a plany Boga wydają się jeszcze bardziej nierealne. Płynie z tego ważna nauka, kiedy Pan wzywa trzeba iść od razu nie odwracać się wstecz, nie ociągać, nie przeliczać, nie rachować. Bo Bóg ma drogę na skróty, to nasz grzech, niewierność, nieposłuszeństwo wydłużą ją tak znacznie. Boga nie można kontrolować, uczynić zakładnikiem naszych ofiar, nie można zamknąć w świątyni, Bóg jest wolny i suwerenny. Jest jeszcze druga nauka. Ponieważ Boga którego, kochamy nie chcemy zamknąć i związać naszym egoizmem, tak samo też ludzi których kochamy musimy pozostawiać wolnymi. Musimy walczyć ze wszystkim w nas co pragnie sprawować kontrolę nad tymi, którzy są dla nas ważni. Miłość rozwija i czyni wolnym, miłość nie buduje klatek z własnych zachcianek i lęków, które mają sprawować kontrolę nad wolnością tych na których nam zależy.